Menu

Wszystko

O wszystkim i niczym

Wianek na głowie

przereklamowana

Mam wianek na głowie

I co mi Pan powie?

Przepraszam, czy Pana kochanka

Nie może nosić na głowie wianka?

Co Pan sobie wyobraża?!

Niech Pan idzie do lekarza!

Testosteron Panu spada.

Moja wina? Cóż za zdrada!

Ach, doprawdy mam pytanie

Niech mi Pan odpowie na nie.

Czy Pana kochanka

Nie może nosić na głowie wianka?

Patrzcie, jaki Pan jest ważny

Ułożony i poważny!

On chce tylko te gorsety

Cóż za prośba, rety, rety!

Że ja niby grzeszna taka

Że o wianek taka draka?

Tak, dziewica ze mnie żadna 

Ale jestem tak powabna 

Piękna, młoda, urodziwa

Że by mnie nie kochać - to są dziwa!

Niech Pan lepiej spojrzy na siebie 

Grube sadło. Dlaczego? Nikt nie wie. 

Nie chce się ćwiczyć, ani pracować

Tylko kobiety w kółko kochać. 

Może Pan pieniądz ma

Ale partia z Pana zła. 

Chce mnie Pan na swoje łoże?

Proszę o szacunek. To pomoże. 

Nawet jeśli dziwka ze mnie

Nie wykonuję pracy daremnie

Więc mnie proszę źle nie traktować 

I te zabawki pod łóżko schować. 

Ich używać nie mam zamiaru 

Moje ciało nie zna umiaru. 

Sam się Pan o tym przekona

Jeżeli Pan wcześniej ze złości nie skona. 

Zdejmę wszystko. Oprócz wianka.

O proszę, taka ze mnie kochanka!

To tylko kwiatki, nie symbolika

Więc niech Pan lepiej pod kołdrę zmyka 

I spełni moją piękną prośbę. 

Inaczej wyślę do sądu groźbę

O molestowanie oraz gwałt. 

I to nie jest żaden żart.

Chcę wianek i koniec kropka. 

Tylko wtedy potrafię być wiotka. 

Po wszystkim Pan da mi pieniądze

A ja przyjdę za dwa miesiące

Tak jak wcześniej obiecałam

I zrobię więcej niż dziś pokazałam. 

Ale tylko, jeżeli Pan mi powie,

Że mogę przyjść z wiankiem na głowie.

© Wszystko
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci